piątek, 7 grudnia 2012

Kwadraty BABUNI II


Dziś kurs - JAK ZROBIĆ KWADRAT BABUNI NA SZYDEŁKU?

 Wpadłam na pomysł, aby pokazać na blogu, jak się robi kwadraty na szydełku - może któraś z Was zechce taki zrobić sama?  Zachęcam:))))) Kiedyś już o nich wspominałam - pamiętacie? Nazwałam je babcine kwadraty II. Lecz teraz stwierdziłam, że kwadraty babuni brzmi o wiele lepiej, dlatego zmieniam nazwę:) Mam względem nich ambitny plan:) Wydziergać KOCYK!
Robi się je szybko i przyjemnie:) Wełna, szydełko, odrobina czasu, chęci;)
Pojedynczo mogą służyć, jako np. podstawka pod herbatę.
Połączone kwadraty + pomysł = szalik, kocyk, poszewka na poduszkę itd. co tylko sobie wymarzycie.
 


KWADRATY BABUNI II (granny's squers)

 
Warto zastanowić się, jakie potrzebne będą Wam kolory. Jeżeli macie już wybrane, to dobierzcie szydełko. Ja w poniżej przedstawionym kursie użyłam szydełka 3,5 mm oraz wełny red heart baby. 
 
 1. Rozpoczynamy robótkę. Przerabiamy 4 oczka łańcuszka:

I RZĄDEK

 
2. Łączymy zrobione oczka łańcuszka w kółko, czyli ostatnie oczko łączymy z pierwszym. Powstaje nam małe kółeczko:
 



3. Kółeczko posłuży nam, jako podstawa do zrobienia 12 słupków.
Pierwszy słupek będzie wyjątkowo składał się z 3 oczek łańcuszka - tak bowiem rozpoczynamy 'nadbudowanie'kolejnego rzędu:

II RZĄDEK


 
 4. Dalej przerabiamy już zwyczajne 11 słupków.
(co razem z pierwszym słupkiem, który składał się z 3 oczek łańcuszka daje 12 słupków w drugim rzędzie).
Ostatnie oczko ostatniego słupka przerabiamy oczkiem ścisłym z pierwszym oczkiem pierwszego słupka:








Mamy gotowe II okrążenie. U mnie fioletowe kółko
 
 5. Odcinamy nitkę:


6. Dobieramy 2 kolor. Dowiązujemy nitkę do poprzedniej nici blisko robótki:


7. Dowiązaną nitkę chwytamy zza robótki szydełkiem i przeciągamy tak, aby nitka znalazła się z przodu robótki:
 

 
8. W każdym oczku kółka fioletowego( z II rzędu robótki) robimy po 2 słupki. Powstanie w ten sposób kolejne -  II już okrążenie. Razem 24 słupki.


III  RZĄDEK
 
 
Oto kolejne kółko:

 
10. Odcinamy nitkę i dowiązujemy 3 kolor.
To okrążenie będzie zmieniało nieco robótkę - z koła zaczniemy robić kwadrat.
Rozpoczniemy tworząc 1 kąt kwadrata. A kąt robimy tak:
                  
                                          dwa słupki + dwa oczka łańcuszka + dwa słupki
 
 
Następnie tworzymy bok kwadratu. Przerabiamy po dwa słupki w co drugie oczko z poprzedniego rzędu białego koła:

 
Podsumowując to okrążenie, powinniśmy mieć łącznie 4 kąty kwadratu, a pomiędzy kątami po 4 słupki. Co daje nam 8 słupków na ściankę każdego boku kwadratu:
 



11. Odcinamy nitkę, doczepiamy nową.
 
IV RZĄDEK
 

 Na każdym kącie kwadratu tworzymy nowy kąt.
To okrążenie będzie składać się z samych słupków: 13 na każdym boku kwadratu.



Kąt białego kwadratu tworzą: 3 słupki + 2 oczka łańcuszka + 3 słupki
Na jeden bok kwadratu przypada 13 słupków.
Łącznie ostatnie okrążenie będzie składało się z 13 x 4 = 52 słupków.

 
Gotowe!!!
 
:-)

 
 
Dobierajcie kolory, jakie tylko chcecie. W środku wyszedł ładny kwiatek. Można zrobić mu inny kolor środka i inne płatki. Wszysy od pomysłu.
 
 
Do zrobienia babcinych kwadratów potrzebowałam kilku kolorów włóczki, szydełko oraz nożyczki.
 
 
 
Życzę udanych kwadratów:) POWODZENIA!!
Kasia

wtorek, 4 grudnia 2012

Podstawy szydełkowania

Dziś z innej beczki. Dziś szydełko w dłoń:) Udało mi się zrobić kilka 'babcinych kwadratów' przy całej masie obowiązków. Młodszy synuś zasnął na AŻ 1 h, a starszy bawił się grzecznie przy mnie, zatem wykorzystałam tę dosłownię chwilkę i wydziergałam co nieco.
Chciałam podzielić się z Wami czytelnymi rysunkami, które znalazłam w sieci.

Macie ochotę trochę poszydełować? Wystarczy szydełko (dla początkujących proponuję szydełko nr 3 lub nawet 3,5 - czyli duże) oraz wełnę. Zaczynając w ten sposób szybko zobaczycie efekty i na pewno nie zniechęcicie się.:-)

Jak poznacie podstawy, gwarantuję, że to wciąga;) A jak znajdziecie ciekawy pomysł na czapkę, serwetę, szal, czy nawet maskotkę z włóczki i je same zrobicie - będziecie ogromnie usatysfakcjonowane:)

Kilka podstaw szydełkowania:

Jak wykonać oczko łańcuszka:




łańcuszek  rysunek 2:



 
 


Jak wykonać półsłupek:


 
Jak wykonać słupek:
 




Jak wykonać słupek podwójny:


 źródło rysunków: klik 
 
Rysunki są dość czytelne i śmiało można z nich korzystać, ja jednak nauczyłam się i 'załapałam' o co chodzi, patrząc na ręce mojej Bbci i Mamy. To one nauczyły mnie podstaw i obserwując, jak szybciutko i zwinnie szydełkują zachwycona siadałam przy nich i póbowałam coś sama zrobić:) Byłam wówczas małą dziewczynką, a Babcia umiała wszystko wspaniale pokazać i wytłumaczyć. Nawet dziś, kiedy coś mi nie idzie i potrzebuję porady - Babcia służy nią zawsze:)
W razie pytań - piszcie.
W razie niejasności zawsze warto obejrzeć sobie filmiki o szydełkowaniu, jakich w sieci mnóstwo.
 
Powodzenia:)
Zimne dni nadeszły, może warto zrobić ciepły szalik na prezent gwiazdkowy?:)
K :) 

piątek, 30 listopada 2012

świąteczne aniołki ciąg dalszy

Dziś króciutko, chciałam pokazać kilka zdjęć, które zrobiłam świątecznym aniołkom. Właściwie najlepiej prezentowałyby się już na pięknej choince, ale na nią musimy troszkę poczekać...:-)


Dwa medaliony z małymi aniołkami - ozdobione gwiazdkami i pozłacane. Ładnie mogą prezentować się, jako ozdoba na ścianę niż na choinkę:)


 
A tu świąteczne maleństwa:



Żółty z szaliczkiem i czapeczką z pomponem:



Tu ten sam żółty aniołek w towarzystwie innych:

 
Obecnie nastąpił mały zastój aniołkowy. Kończę pewną pracę, której termin już się zbliża. Czeka natomiast na mnie kocyk szydełowy, który zaczęłam jakiś czas temu.
Wy też tak macie? Jak coś robicie przez dłuższy czas, to poświęcacie się temu i tylko TEMU zajęciu, czy lubicie raz na jakiś czas je zmieniać?
U mnie wygląda to tak: baaaardzo lubię robić aniołki i kiedy szydełko leży dłużej na półce i 'nie pracuje', to patrzę na nie, na moje zaczęte prace i mam ochotę poszydełkować:) Wówczas zostawiam aniołki na jakiś czas. Aż przychodzi moment, gdy szydełkuję, szydełkuję...patrzę sobie na aniołki, które wiszą w pokoju i.... muszę ulepić nowe, bo już się za tym zajęciem steskniłam;) I znów szydełko odpoczywa.
 
 Poznałam przez inetrnet pewną panią, która wspaniale wspiera rodzinę pewnego małego chłopca, który niestety jest bardzo chory. Ma na imię Bartek i dla niego organizowany jest kiermasz z przeróżnymi rękodziełami. Zebrane pieniądze zasilą konto chłopca i choć trochę wspomogą jego rodzinę. Ja również wysłałam paczuszkę z aniołkami na ten kiermasz. Być może będą ozdobą kilku choinek:)
Pozdrawiam wszystkich czytelników.
Katarzynka

niedziela, 25 listopada 2012

już świętecznie - aniołki

 
Witajcie!
Robię mnóstwo aniołków na choinkę:) Chciałam pomalować je trochę mniej kolorowo - tym razem, ale... nie potrafię;) Tak strasznie podobają mi się wszystkie kolory, że nie mogę zrobić - jak miałam w planach - kompletów np. tylko czerwone, tylko zielone... Każdy jest właściwie inny:)  Aniołki kolorowe i świat staje się piękniejszy:) Kolorowy i radosny, bo za oknem pogoda brrrrrrrrr brzydka;/
 
Oto aniołki na choinkę. Niektóre 'ubrałam'w czapki i szaliczki, tudzież opaski, słuchawki na uszy:) Inne z kolei mają błyszczące gwiazdki. Niektóre śpiewają, a inne z kolei uśmiechają się ślicznie, bo wkrótce zostaną ozdobą choinek i będą słuchać wspaniałych kolęd:)
 


Aniołki podczas malowania:


Najpierw powstają kremowe buźki (fotka powyżej), następnie maluję ubranka i dodatki:



Na końcu domalowuję jeszcze oczka i buźki i oczywiście złote skrzydełka:



Aniołki - żeby były troszkę ładniejsze - posypuję odrobiną brokatu i lakieruję - to utrwali kolory na wiele lat.
(Ostatnio byliśmy u rodziny, na ścianie wisi śliczny anioł z masy solnej - ma już 8 lat - także masa solna, to trwały materiał:)))

 
Niedługo zamieszczę zdjęcia ze spaceru w rodzinnym mieście mojego męża - Częstochowie.  
Buziaki, Kasia

czwartek, 22 listopada 2012

Koncertowo - odpoczynkowo

Cuuuudnie jest, gdy jesteśmy w rodzinnym mieście i możemy pochodzić naszymi ulubionymi uliczkami, być w miejscach, za którymi się zatęskniło...
Moje rodzinne miasto, to Kielce i muszę przyznać, że jest tu coraz więcej fajniejszych i ciekawych miejsc. Jeśli ktoś dawno tu nie był, to gwarantuję, że miasto jeszcze jakieś 10 lat temu wyglądało zupełnie inaczej.
Jest i nowa Filharmonia Świętokrzyska. W starej miałam przyjemność wiele razy występować wraz z muzykami, także darze ją ogromnym sentymentem. Nowa - może trochę w swej nowoczesności surowa, ale z czasem z pewnością i ta zaskarbi sobie wielką sympatię (choć chyba już to robi;) bo...
można tutaj uczestniczyć w fantastycznych koncertach! My byliśmy w przeciągu 4 dni na koncercie Stanisława Soyki oraz na grupie MoZarta.
Pierwszy koncert i muzyk, którego miałam  okazję pierwszy raz słyszeć na żywo zachwycił mnie. Towarzyszył mu także BigBand - młodzi muzycy. Rewelacja. Kupiliśmy płytę i teraz nasze dzieciaki tańczą przy tej muzyce;)
Dziś właśnie wracam pełna wrażeń z grupy MoZarta - no fenomenalni - poczucie humoru, niesamowita muzyka, precyzja, tempo, rozbrajające skecze..
Ehhhh fajnie było się spotkać też ze znajomymi...
Ehhh fajnie...

Zrobiłam aż 2 zdjęcia, które tutaj zamieszczam.


 
Stanisław Soyka
 
 

niedziela, 18 listopada 2012

Nowe aniołki

Witajcie Kochani:)
Chciałam pokazać Wam kilka aniołków, takich na "surowo" - prosto z pieca. Jeszcze przed malowaniem, lakierowaniem i ozdabianiem.
Podobają się Wam takie niepomalowane? Bo mi bardzo:) Mam w planie zrobić kilka takich malutkich na choinkę - lekko tylko ozdobić - np. polamować oczka, buzie i np. skrzydełka. Dobry pomysł??:-)


Kilka rzeczy, które są niezbędne podczas produkcji aniołków:
- foremki
- pędzle
- wyciskaczka do czosnku (można ją wykorzystać do robienia włosów aniołka)
- spinacze (który posłuży, jako zawieszka)
- pędzle i woda (posmarowane wodą elementy łatwo doklejają się do tułowia aniołka)


W mojej ręce - masa solna, a na desce kilka ulepionych aniołków.

 
Tak wyglądają przed upieczeniem (pniżej zdjęcie aniołków zanim dorobiłam im włoski ;)
 
 
Wreszcie - po wyjęciu z pieca:



 

 


 Do zobaczenia wkrótce:***
Kasia

środa, 14 listopada 2012

Kolejne muzykalne aniołki

Dziś pokazuję kilka aniołków, które mają ubranka z nutkami i kluczami. Są bardzo kolorowe i radosne:)
Dziś zobaczyłam pięknego aniołka, który mnie mocno zmotywował do zrobienia czegoś nowego z masy solnej. Może wkrótce pokażę coś nowego:)
Obiecałam też, że na blogu pokażę, jak zrobić na szydełku małe serduszko (to specjalnie dla Weroniki :)) wkrótce - jak tylko będę miała odrobinę czasu pokażę po kolei, zdjęcie po zdjęciu, jak zrobić serduszko.
A teraz aniołki:








Do zobaczenia:)

wtorek, 13 listopada 2012

Medaliony z aniołkami

Dziś chciałam zaprezentować moje medaliony z aniołkami, które przygotowałam na warsztaty muzyczne. Chyba się podobały ;) Mam nadzieję:)
W środku 'wkomponowany' muzyczny akcent, którego dzielnie trzyma aniołek muzykant.
U mnie dużo pracy, bo dorywczo coś tam czasami piszę.
Pogoda mnie smuci.
Dzieci mnie rozczulają - chyba wpadłam w jakiś melancholijny nastrój;/
Aniołków niedługo przybędzie:)






 
 Pozdrawiam wszystkich, którzy czasem tutaj bywają:))))
K

piątek, 9 listopada 2012

Kilka aniołków - KROPECZKI

Cały czas piekę nowe aniołki:) i już mam ich baaaardzo dużo, tylko czasu brak na pokazanie ich tutaj;/
Tyyyle mam roboty, że ... szkoda gadać. Nie myśleliście czasem, aby choć na chwilę się zatrzymać? Ponudzić? Bo ja marzę o tym;)
Dziś mój dzień, to jednak szereg obowiązków. Jak powszechnie wiadomo, na razie nie pracuję, w związku z czym zajmuję się domem i aby się czasem na chwilę nie ponudzić ciągle wymyślam nowe rzeczy! ;-)
Wieczorem padam i odkryłam ostatnio, że ja chyba nie umiem odpoczywać;) Serio, jak się kładę i chcę zasnąć, pomimo że np. spałam 5h nie mogę zmrużyć oka...chyba jestem zbyt zmęczona, aby zasnąć...paradoksalne to chyba, prawda? ;)
Oprócz zajmowania się moimi dziećmi, zajęta wszystkimi sprawami, gdzieś pomiędzy gotowaniem, sprzątaniem i ogólną domową krzątaniną znajduję chwilkę na lepienie z masy i szydełko - KOCHAM to robić, daje mi to dużą satysfakcję, zwłaszcza, że sama się wszystkiego nauczyłam (choć szydełkować we wczesnym dzieciństwie uczyła mnie mama i babcia, ale wówczas nie specjalnie się tym interesowałam. Wolałam wtedy wyszywać - powstało mnóstwo 'wyszywanek' - z kolorowymi kwiatami - wszystkie rozdałam koleżankom i rodzinie;) Może, jak poproszę kogoś, kto jeszcze je posiada (a mają pewnie jakieś 20 lat;) ....jaka ja stara jestem;((((... to zrobię fotkę i pokażę Wam;)
20 lat później zainteresowałam się szydełkiem i efekty dziergania czasem tutaj możecie ujrzeć.
A wracając do dziesiejszego dnia -  robię dynię w occie oraz dżem z dyni, jabłek, pomarańczy i galaretki truskawkowej - strasznie ciekawi mnie zwłaszcza ten drugi przepis.
O efektach opowiem niebawem:)
Tymczasem wklejam kilka zdjęć aniołków w kropeczki i zamykam komputer, bo Jaś się niecierpliwi - choć chwilowo zajęty jest lepieniem z plasteliny;) ale mamusia musi patrzeć i doglądać, więc komputer 'uruchomię', a raczej postaram się uruchomić wieczorkiem.
bye
 
 
Oto aniołki po wyjęciu z piekarnika:
 
 
A tutaj już po 'obróbce':
 
 
 
 
Teraz robię aniołki z szaliczkami, takie zimowe do powieszenia na choinkę. Marzy mi się już choinka, jej zapach, przygotowywanie ozdób itd. Ale ten czas oczekiwania też jest miły - więc nie pozostaje nic innego, jak cierpliwie czekać na wszystkie świąteczne wspaniałości:)
Katarzynka
 
 
 

środa, 7 listopada 2012

Mali anieli - chórzyści

Oto aniołki - chłopczyki. Dzielni chórzyści, pięknie śpiewający:)
Zastanawiałam się, jak tu ozdobić aniołka - chłopczyka nutami, czy też symbolami muzycznymi. I... przyszedł mi do głowy pomysł z krawacikami i muszkami - i całe szczęście, bo prezentują się świetnie:) Proszę, spójrzcie.
Oto cały mój męski - anielski chór:)
Niektóre aniołki, to instrumentaliści. Inni, to wokaliści.
Jak wiadomo w każdym chórze są dwa głosy męskie i dwa żeńskie. Sama śpiewałam przez wiele, wiele lat i zdradzę tylko, że jestem sopranem. Choć zdarzało się, że w głosie altowym również wykonywałam wiele pieśni i utworów. Taka mała dygresja;)
 No to dobrze - tak wygląda sprawa z dziewczętami, a co z panami? Otóż w chórze mamy: tenory i basy, czyli panów, którzy wyśpiewują wyższe partie, bądź niższe. Zależy, kto do jakiego śpiewania ma predyspozycje.
Mój anielski chórek śpiewa oczywiście pięknie!


Aniołek w niebieskim krawacie, to bas. Śpiewa grubym głosem i ma na krawaciku klucz basowy.
 

 
Zielony krawat, to przy okazji klawisze do grania;)



A tak prezentują się aniołki opakowane np. na prezent.


Wkrótce kolejne aniołki również muzyczne.
Baaaardzo pozdrawiam wszystkich, którzy poznali katarzynkową krainę - moją krainę:)))))